Pełna wersja

Co dalej ze szpitalem?

2017-02-24 10:49

WÅ‚adze powiatu zastanawiajÄ… siÄ™ nad dalszymi losami szpitala w BiÅ‚goraju. Pod uwagÄ™ brane jest wypowiedzenie umowy dzierżawy. O tym dyskutowano w czwartek, 23 lutego, na posiedzeniu poÅ‚Ä…czonych komisji Rady Powiatu. Jak podkreÅ›la starosta Kazimierz Paterak konieczne jest podjÄ™cia dziaÅ‚aÅ„. - Musimy dziaÅ‚ać odpowiedzialnie i rozważnie - mówi gospodarz powiatu.

Biłgorajski szpital do 2010 roku tonął w długach (zadłużenie było na poziomie 60 mln zł). Gdy SP ZOZ był w likwacji, szpital, zgodnie z umową zawartej dzierżawy i uchwałą Rady Powiatu został przekazany spółce Arion. Od 7 października 2010r. to właśnie ona przejęła wszelkie prawa i obowiązki w celu zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców powiatu. Pisaliśmy o tym w artykule pt. SP ZOZ w "rękach" spółki Arion. Umowa dzierżawy została podpisana na 25 lat.

Niestety okazało się, że to nie rozwiązało problemów. Pojawiły się kwestie nieterminowego płacenia czynszu przez dzierżawcę, konfliktu personelu z szefami spółki, były też zarzuty dotyczące niskiej jakości świadczonych usług.

Temat funkcjonowania szpitala i sporych zaległości w czynszu poruszyła podczas lutowej sesji radna Beata Strzałka. Władze powiatu postanowiły zająć się kwestią i zorganizowały spotkanie połączonych komisji Rady Powiatu wraz z Zarządem Powiatu, które odbyło się w Starostwie, w czwartkowe popołudnie, 23 lutego.

- Dyskutowaliśmy nad sytuacją szpitala, ale także nad uwagami jakie do nas docierają. Prawdą jest, że spółka Arion nie płaci czynszu do Starostwa od listopada ubiegłego roku (miesięczny czynsz to 130 tys. zł - przyp. red.). Ale to nie jest jeszcze największy problem. Ważniejszy jest niski poziom świadczonych usług medycznych - mówi w rozmowie z portalem bilgorajska.pl starosta Kazimierz Paterak.

Sporo czasu, poczas czwartkowego spotkania, poświęcono też kwestii braku regulacji wynagrodzeń dla pracowników personelu średniego, jak również funkcjonowaniu izby przyjęć. Pojawiły się też sygnały, że chorzy przywiezieni przez karetkę bardzo długo oczekują na przyjście lekarza, ale to nie wszystko. Okazało się, że problemem jest również nieuprzejme zachowanie personelu w stosunku do pacjentów.

- W związku z tymi wszystkimi problemami jestem zobowiązany do podjęcia działań, by tę sytuację próbować poprawić. Po wczorajszej dyskusji pojawiły się głosy i to nie pojedyncze, by się nie zastanawiać i poczynić kroki zmierzające do rozwiązania umowy ze spółką Arion i przegotowywać się do prowadzenia szpitala przez samorząd powiatu - mówi dalej starosta.

Nie jest to jednak takie proste. Planowana jest reforma szpitalnictwa, która ma stworzyć sieć szpitali powiatowych, a środki na prowadzenie placówek otrzymają podmioty, które taką działalność prowadzą od co najmniej od dwóch lat. Samorząd powiatu tego warunku nie spełnia. Kontrakt otrzyma więc spółka Arion. Kwestią do uzgodnienia pozostanie to na jakich warunkach i w jaki sposób spółka odstąpi od kontraktu na rzecz nowego podmiotu. Wstępne rozmowy w tej sprawie już się odbyły, przedstawiciele Arionu wyrazili chęć odstąpienia kontraktu oczywiście na dogodnych dla nich warunkach.

Czy powiat poradzi sobie z prowadzeniem placówki tak, by nie powróciła sytuacja sprzed kilku lat?

- W moim przekonaniu, jeśli chodzi o koszty powiat na tym nie zyska, najważniejsze jest jednak, by zyskali na tym pacjenci. Wiem jednak, że byli dyrektorzy szpitala wypowiadali się w tej kwestii i mówili, że przy obecnej obsadzie kadrowej i obecnym kontrakcie jest szansa na zbilansowanie dochodów i wydatków - wyjaśnia Kazimierz Paterak i dodaje: - Ostatecznie zgodziliśmy się wszyscy, by z tymi radykalnymi krokami wstrzymać się do października lub listopada, czyli do momentu, gdy szpitale zaczną funkcjonować w sieci.

W międzyczasie władze powiatu będą podejmowały działania mające na celu poprawę funkcjonowania szpitala, będą odbywały się dyskusje z przedstawicielami spółki Arion, starosta planuje także wystąpienie do wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia z prośbą o przeprowadzanie częstszych kontroli i ocenę świadczonych usług medycznych.

- Wg nas nie można być zadowolonym z tego co jest. Zobaczymy czy przez te pół roku uda się wypracować kompromis zmierzający do poprawy sytuacji w szpitalu, zwłaszcza w zakresie jakości świadczonych usług, jeśli nie to z pewnością trzeba będzie podjąć radykalne kroki i postarać się o to, by szpital z powrotem był przejęty przez samorząd i funkcjonował jako SP ZOZ - podsumowuje starosta Paterak.

red.