- Franio urodził się, jako zdrowe dziecko. Około 8 miesiąca życia zaczęliśmy się niepokoić brakiem "kroków milowych", syn nie siedział i nie raczkował. Szereg wizyt i badań, postawił przed nami ciężką do uniesienia diagnozę. W dniu pierwszych urodzin Frania dowiedzieliśmy się, że cierpi na dziecięce porażenie mózgowe w postaci czterokończynowego porażenia spastycznego - opowiadają swoją historię rodzice małego mieszkańca Biłgoraja.
Natychmiast rozpoczęli intensywną rehabilitacje metodą Bobath, jednak nie przynosiła ona większych efektów. W końcu udało się znaleźć odpowiednią osobę, specjalistę w dziedzinie rehabilitacji, która wiedziała jak pomóc.
Teraz rodzina na zajęcia rehabilitacyjne dojeżdża prawie 100 km, kilka razy w tygodniu. - Łączy się to z dużymi kosztami, ale najważniejsze są pozytywne efekty. Najprostsze czynności takie jak pierwsze wskazanie paluszkiem, czy pierwszy przysiad, dają nam wiele radości i mocy do dalszej walki. Jednak patrząc na inne dzieci w jego wieku, widzimy jak wiele przed nim ciężkiej pracy - mówią rodzice.
Niestety tak intensywna rehabilitacja wiąże się z ogromnymi kosztami. Rodzina posiada już podstawowe przedmioty takie jak: piłki rehabilitacyjne, kliny, wałki, drabinki. Ale to nadal kropla w morzu potrzeb. Dlatego rodzice Frania postanowili poprosić o pomoc.
- Chcemy zapewnić Państwa, że wszystkie wpłaty będą w całości przekazane na rehabilitacje naszego synka, oraz na pokrycie kosztów dojazdów. Będziemy bezgranicznie wdzięczni za okazaną pomoc - dodają.
Zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem portalu pomagam.pl. By wesprzeć rodziców w codziennej walce o zdrowie dziecka wystarczy wejść na stronę https://po