Pełna wersja

Myślała, że pomaga w rozpracowaniu grupy przestępczej. Straciła prawie 30 tys. zł

2021-07-15 09:47

63-latka z powiatu biłgorajskiego myślała, że pomaga w rozpracowaniu grupy przestępczej i zgodziła się pomóc fałszywemu funkcjonariuszowi biura antykorupcyjnego. W efekcie tej "współpracy" straciła blisko 30 tysięcy złotych. Przypominamy! Policja nigdy telefonicznie nie informuje o prowadzonych przez siebie sprawach i nigdy nie prosi o przekazanie informacji o miejscu gromadzenia pieniędzy, ilości kont czy wysokość zgromadzonych środków.

W środę 14 lipca do biłgorajskiej komendy zgłosiła się 63-letnia mieszkanka powiatu.

Poinformowała policjantów, że przed południem otrzymała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako funkcjonariusz biura antykorupcyjnego. Mężczyzna podał jej fikcyjne nazwisko i numer służbowy. Rozmówca poinformował kobietę, że rozpracowuje grupę hakerską, która wyłudza kredyty i z informacji przez niego posiadanych na jej dane złożony został wniosek o kredyt na kwotę ponad 300 tysięcy złotych. W związku z tym poprosił ją, by wzięła udział w prowokacji, na co kobieta przystała.

- Otrzymując telefoniczne instrukcje kobieta poszła do banku, gdzie dokonała przelewu na kwotę prawie 30 tysięcy złotych na wskazane konto. Podała "funkcjonariuszowi" również dane umożliwiające dostęp do jej konta bankowego w innym banku. Po powrocie do domu mąż kobiety zorientował się, że żona mogła paść ofiarą oszustów. Małżeństwo poinformowało o wszystkim policjantów - poinformowała mł. asp. Joanna Klimek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Przypominamy! "Fałszywy funkcjonariusz" podaje często wymyślone nazwisko, a nawet numer odznaki, prosi aby nie przerywać rozmowy telefonicznej i wybrać numer na Policję. Wtedy inny głos w słuchawce przekonuje ofiarę, że bierze udział w policyjnej akcji rozpracowania oszusta. Zdarza się również, że oszuści posługują się prawdziwymi nazwiskami policjantów po to by uwiarygodnić swoją historię.

Sprawcy oszustw wywierają na ofiarach presję czasu. Nie dają chwili na zastanowienie się, czy sprawdzenie informacji o dzwoniącym. Przekonują starsze osoby, że ich pieniądze pomogą w schwytaniu przestępców. Mówią, że gotówka przechowywana na koncie nie jest bezpieczna, a oszust ma do nich łatwy dostęp. Zdarza się, że przestępcy podając się za funkcjonariuszy, grożą konsekwencjami prawnymi, jeżeli ich rozmówca nie będzie współpracował.

Przypominamy! Policja nigdy telefonicznie nie informuje o prowadzonych przez siebie sprawach i nigdy nie prosi o przekazanie informacji o miejscu gromadzenia pieniędzy, ilości kont czy wysokość zgromadzonych środków. Nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie ani też nie prosi o zaangażowanie naszych pieniędzy do jakiejkolwiek akcji!

Powyższa sytuacja lub podobna do przytoczonej może przydarzyć się każdemu. Również naszym bliskim lub sąsiadom. Oszuści na swoje ofiary najczęściej wybierają osoby starsze ale nie tyko. Zdarza się, że dzwonią również do osób młodych lub w sile wieku. Tu nie ma zasady! Dlatego niezbędne jest pobudzenie czujności rodzinnej oraz sąsiedzkiej w celu zwiększenia bezpieczeństwa szczególnie osób starszych, samotnych czy prowadzących działalność. Podzielmy się wiedzą o sposobie działania sprawców z innymi, ostrzeżmy ich nim będzie za późno.

JK/red.