- Dziś spotykamy się w rocznicę tragicznych wydarzeń z 1943 roku, kiedy ukraińska armia powstańcza zaatakowała blisko 100 polskich miejscowości. Ich mieszkańcy zostali wymordowani tylko dlatego, że byli Polakami - mówił Piotr Zduńczyk, lider Klubu Konfederacji Zamojszczyzna.
W trakcie spotkania w Parku Solidarności w Biłgoraju działacze rozdawali mieszkańcom tzw. "Kwiaty Wołynia" - nawiązujące do kwiatów lnu. Jak wyjaśniali, mają one symbolizować pamięć o pomordowanych, ponieważ len był jedną z głównych roślin uprawianych przez Polaków na Wołyniu przed i trakcie II wojny światowej. - Być może to właśnie kwitnący len był ostatnim obrazem, jaki widzieli nasi rodacy przed śmiercią - dodał Piotr Zduńczyk.
Wydarzenie w Biłgoraju było częścią ogólnopolskiej akcji Konfederacji, prowadzonej w całym kraju, również w innych miastach województwa lubelskiego, m.in. w Hrubieszowie, Zamościu, Janowie Lubelskim i Tomaszowie Lubelskim. Działacze rozdawali ulotki informacyjne i rozmawiali z mieszkańcami o potrzebie pielęgnowania pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej.
Podczas wystąpienia Piotr Zduńczyk wyraził także oczekiwania wobec strony ukraińskiej. - Uważamy, że pojednanie polsko-ukraińskie może być możliwe tylko na fundamencie prawdy. A tą prawdą jest uznanie rzezi wołyńskiej za ludobójstwo. Niestety, dziś Ukraina wciąż relatywizuje zbrodnie, kontynuując kult postaci takich jak Szuchewycz - zaznaczył.
Działacze Konfederacji zaapelowali również o umożliwienie ekshumacji polskich ofiar na Wołyniu. Ich zdaniem godny pochówek i uznanie ich cierpienia to minimum, które należy się pomordowanym.