Pełna wersja

Oszustwo "na policjanta" w powiecie biÅ‚gorajskim

2025-10-23 10:05

Mimo licznych apeli policji, seniorzy wciąż padajÄ… ofiarami oszustów. Tym razem 81-letnia mieszkanka powiatu biÅ‚gorajskiego uwierzyÅ‚a w historiÄ™ o wypadku swojej siostry i przekazaÅ‚a nieznajomemu ponad 30 tysiÄ™cy zÅ‚otych.

Z relacji 81-letniej mieszkanki powiatu biłgorajskiego wynika, że zadzwonił do niej mężczyzna, który podając się za policjanta, poinformował, że jej siostra, przechodząc przez jezdnię na czerwonym świetle, spowodowała wypadek. Kobieta kierująca samochodem miała uderzyć w betonowy słup i znajdować się w bardzo ciężkim stanie.

Rzekomy policjant przekazał, że aby uniknąć aresztu, potrzebne są pieniądze. Seniorka uwierzyła, ponieważ do rozmowy dołączyła jej "siostra", która płaczliwym głosem błagała o pomoc. 81-latka została poproszona o przygotowanie pieniędzy, po które miał zgłosić się adwokat. Kobieta miała zachować pełną dyskrecję i nikomu nie mówić o całej "akcji". W efekcie przekazała nieznajomemu mężczyźnie ponad 30 tysięcy złotych.

Jak nie stać się ofiarą oszustów?

Przede wszystkim należy zachować ostrożność - jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie. Nie wypłacajmy z banku wszystkich oszczędności.

Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to, czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów. Niezwykle ważna jest także czujność pracowników banków czy urzędów pocztowych.

Żeby nie stać się ofiarą takiego przestępstwa musimy działać rozważnie i nie ulegać emocjom oraz kierować się zasadą ograniczonego zaufania do nieznanych nam osób, które pukają do naszych drzwi lub dzwoniąc podszywają się za bliskich.

Pamiętajmy także, że prawdziwi policjanci NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie.

JK/Red.