Pełna wersja

Wójt w popularnym teleturnieju

2026-03-25 09:45

We wtorkowym odcinku popularnego teleturnieju "Koło fortuny", emitowanego na antenie TVP2, pojawił się uczestnik z naszego regionu. W programie, prowadzonym przez Agnieszkę Dziekan i Błażeja Stencela, wystąpił wójt gminy Biszcza Zbigniew Pyczko.

"Koło fortuny" to jeden z najbardziej rozpoznawalnych teleturniejów na świecie, oparty na amerykańskim formacie "Wheel of Fortune". W programie trzech uczestników rywalizuje, odgadując hasła i kręcąc tytułowym kołem. Na zwycięzcę finału czeka nagroda główna w wysokości nawet 100 tysięcy złotych.

Wśród uczestników odcinka wyemitowanego we wtorek znalazł się wójt gminy Biszcza Zbigniew Pyczko. Włodarz zaprezentował się jako osoba silnie związana z regionem. W rozmowie z prowadzącymi Agnieszką Dziekan i Błażejem Stencelem opowiadał o swojej pracy i codziennych obowiązkach:

- Mieszkam wraz z rodziną w pięknej miejscowości Bukowina w gminie Biszcza, która jest jedną z piękniejszych gmin powiatu biłgorajskiego województwa lubelskiego, gdzie mam zaszczyt i przyjemność od 17 lat pełnić funkcję wójta gminy - mówił wójt Pyczko.

Jak podkreślił, pełnienie tej funkcji to nie tylko praca, ale również ogromne zaangażowanie.

Zwrócił uwagę na inwestycje, które przynoszą realne efekty dla mieszkańców:

- W ostatnim czasie oddaliśmy do użytku piękny kompleks sportowy przy jednej ze szkół. Jak widzę dzieciak i młodzież, którzy ćwiczą tam do późnych godzin wieczornych i tę radość, te ogniki w oczach, to ta praca daje wtedy satysfakcję - podkreślał Zbigniew Pyczko.

Samorządowiec mówił także o swoich pasjach i życiu prywatnym. Jest członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej oraz działa w miejscowym szwadronie kawalerii. Jak przyznał, czas wolny spędza m.in. w swoim sadzie, a największą radość daje mu rodzina.

Do udziału w programie namówił go syn.

- Zgłosił mnie syn i chciałem mu zrobić taką przyjemność, nie odmówić mu tego udziału, a też przy tym się dobrze bawić - mówił wójt Pyczko na antenie.

Na zakończenie wójt nie zapomniał o mieszkańcach, dla których przesłał pozdrowienia. Ciepłe słowa skierował również do najbliższych i współpracowników.

Choć nie udało się dotrzeć do finału, udział w programie zakończył się wygraną w wysokości 2600 zł.

Red.