Pełna wersja

Katastrofa samolotu podczas akcji gaszenia pożaru. Jest wstępny raport

2026-06-04 09:31

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała raport wstępny dotyczący katastrofy samolotu gaśniczego Dromader, do której doszło 5 maja podczas akcji gaszenia pożaru Puszczy Solskiej. W zdarzeniu zginął pilot maszyny, kapitan Andrzej Gawron.

Przypomnijmy, że 5 maja na terenie Nadleśnictwa Józefów wybuchł rozległy pożar lasu. Ogień objął korony drzew, a do działań skierowano dziesiątki zastępów straży pożarnej oraz statki powietrzne wspierające akcję gaśniczą. W trakcie działań doszło do tragedii - jeden z samolotów gaśniczych typu Dromader rozbił się podczas wykonywania lotu nad obszarem objętym pożarem.

Wstepny raport dotyczący katastrofy opublikowała Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Jak podkreśla komisja, raport ma charakter wstępny i służy wyłącznie poprawie bezpieczeństwa lotniczego. Nie wskazuje winnych zdarzenia ani nie rozstrzyga o odpowiedzialności.

Z ustaleń przedstawionych przez PKBWL wynika, że samolot PZL M18B Dromader o znakach rejestracyjnych SP-ZUT został zadysponowany do działań gaśniczych o godz. 18:33. Maszyna stacjonowała w Bazie Leśnej na lotnisku Warszawa-Babice. Po zatankowaniu około 1900 litrów wody oraz wykonaniu przeglądu przedlotowego pilot wystartował o godz. 19:10 i skierował się w rejon Biłgoraja.

Podczas lotu pilot utrzymywał łączność ze służbą informacji powietrznej FIS. Otrzymał również informację, że po zakończeniu akcji ma lądować na nocleg na lotnisku w Mielcu.

Według raportu o godz. 20:20 samolot dotarł w rejon wskazany jako miejsce pożaru, jednak pilot nie potwierdził występowania ognia w tej lokalizacji. W związku z tym poprosił o naprowadzenie do punktu wskazanego przez innego pilota. Miejsce to znajdowało się około 15 kilometrów na wschód od Biłgoraja.

O godz. 20:38 pilot zlokalizował pożar i zgłosił zamiar wykonania zrzutu wody. Jak odnotowano w raporcie, poinformował służby o prowadzeniu rozpoznania wzdłuż linii ognia, po którym planował wykonać nalot gaśniczy.

Po wykonaniu kręgu nad pożarem samolot rozpoczął nalot, który zakończył się gwałtownym nurkowaniem.

- Samolot ścinając wierzchołki drzew o godzinie 20:40 zderzył się z ziemią - czytamy w raporcie PKBWL.

W wyniku uderzenia maszyna została całkowicie zniszczona, a pilot poniósł śmierć na miejscu. Doszło również do zapłonu paliwa wyciekającego z uszkodzonych zbiorników. Pożar wraku został ugaszony przez strażaków prowadzących działania w pobliżu miejsca katastrofy.

Komisja poinformowała, że zabezpieczono dokumentację dotyczącą pilota, samolotu i operatora. Do dalszych badań zdemontowano także urządzenia mogące rejestrować parametry lotu, w tym tablice przyrządów. Zabezpieczono również tablet oraz telefon komórkowy znajdujące się na pokładzie.

Badanie przyczyn katastrofy nadal trwa.

Red.