
TL;DR: jak zrobić yerba mate na zimno? Tereré to yerba mate przygotowywana z zimną lub lodowatą wodą. Najwygodniej użyć suszu średnio albo grubo ciętego, z niezbyt dużą ilością pyłu, ale sprawdzi się także klasyczna yerba. Wsyp susz do naczynia, ustaw go pod skosem, zwilż zimną wodą, włóż bombillę i dolej lodowatą wodę. Odczekaj kilka minut. Do smaku możesz dodać kostki lodu, miętę, cytrusy lub zimny sok. Tę samą porcję zalewaj ponownie, dopóki zachowuje wyraźny smak.
Aby w pełni docenić yerba mate na zimno, warto najpierw zrozumieć, czym dokładnie jest tereré. Sama nazwa wywodzi się z języka Guarani, rdzennej ludności Ameryki Południowej, i jest onomatopeicznym określeniem charakterystycznego siorbnięcia wydawanego przy wypijaniu ostatnich kropel napoju z naczynia. Czasami można spotkać uproszczony zapis tego słowa w internecie jako "terere" (bez znaków diakrytycznych), jednak pełna nazwa to tereré.
Podstawową różnicą pomiędzy klasycznym naparem a tereré jest zastosowana woda. Tradycyjna yerba mate przygotowywana jest poprzez zalewanie suszu ciepłą wodą (lub gorącą wodą o temperaturze 70-80°C). Natomiast przygotowując tereré, susz z ostrokrzewu paragwajskiego (Ilex paraguariensis) zalewa się wyłącznie zimną wodą. Ekstrakcja w zimnej wodzie przebiega wolniej niż w ciepłej, dlatego smak może być odbierany jako łagodniejszy i mniej gorzki. Ostateczny efekt zależy jednak od rodzaju suszu i sposobu przygotowania. Płyn pije się przez bombillę, używając do przygotowania matero lub guampy - tradycyjnego naczynia z rogu bawolego. Warto pamiętać, że do tereré najlepiej sprawdzają się naczynia szklane, ceramiczne, z rogu lub drewna palo santo. Z naturalną tykwą trzeba uważać pod wpływem nagłej zmiany temperatur i lodowatej wody może ona pęknąć. Dzięki powolnemu wypłukiwaniu z suszu yerba mate wszystkich jego cech przy pomocy niskiej temperatury możemy zachować pełny, świeży smak przez bardzo długi czas, ciesząc się chłodem w każdy gorący dzień.
Aby zrobić terere w domu, nie musisz inwestować w drogi, specjalistyczny sprzęt z drewna palo santo. Zestaw startowy jest bardzo prosty i przystępny. Potrzebna jest przede wszystkim baza, czyli wybrana yerba (susz yerba mate). Po drugie, tradycyjne naczynie lub jego zastępnik: może to być ceramiczne matero, guampa, a w ostateczności zwykły kubek lub wysoka szklanka. Najważniejszym z technicznego punktu widzenia elementem jest metalowa słomka zakończona filtrem, czyli bombilla, bez której komfortowe picie tereré byłoby utrudnione z powodu pływających drobin. Na sam koniec niezbędny jest dzbanek lub termos na wodę, spora ilość kostek lodu, aby woda pozostała lodowata, oraz ewentualne dodatki, takie jak orzeźwiające cytrusy czy świeże zioła.
Prawidłowe przygotowanie tereré jest równie proste, co tradycyjna yerba mate, ale warto pamiętać o kilku istotnych detalach. Wiele osób zastanawia się, ile gramów yerba mate wykorzystać na jedną porcję. Odpowiedź brzmi: nie należy sztywno trzymać się gramów. Zdecydowanie lepiej kierować się objętością naczynia. Poniżej przedstawiamy instrukcję krok po kroku:
| Element | Zalecenie dla początkujących | Co można zmienić później |
| Ilość suszu | około 1/3-1/2 naczynia | można zwiększyć do 1/2-2/3 |
| Temperatura | zimna lub lodowata woda | można zmienić na wodę z lodem, sok lub wodę gazowaną |
| Czas oczekiwania | od kilku minut do godziny (lub więcej) | wydłużyć przy bardzo delikatnym suszu |
| Dodatki | cytryna albo mięta w dzbanku | można zmienić na werbenę cytrynową, trawę cytrynową, owoce, różne zioła |
| Kolejne zalania | do wyraźnego osłabienia smaku | zmieniać płyn lub dodatki na świeższe w trakcie |
Pamiętaj, by nie traktować powyższych proporcji jako ścisłej wytycznej. Sposób przygotowania zimnej yerby można swobodnie modyfikować, dopasowując proporcje do własnego smaku.
Wybór odpowiedniej yerba mate to kolejny etap wtajemniczenia. W ofercie dobrych sklepów z łatwością znajdziesz wyselekcjonowany susz z ostrokrzewu paragwajskiego pod każdą postacią. Dostępne są wyraziste, klasyczne kompozycje, yerba mate sin palo, a także dedykowane, często grubo krojone brazylijskie produkty ułatwiające filtrowanie w warunkach chłodnej wody. Dobrze jest wybrać bazę na podstawie jej cięcia i charakteru:
Warto pamiętać o ważnym zastrzeżeniu: susz oznaczony jako yerba mate sin palo (czyli bez patyczków) nie zawsze jest najlepszą yerba mate do picia tereré z lodem. Drobno zmielona yerba pozbawiona patyczków często sprawia problemy w filtrowaniu, gdyż liście nie puchną tak szybko pod wpływem zimnej wody, jak w przypadku gorącej wody. Najlepiej wybrać na początek susz con palo (z patyczkami) lub klasyczną yerbę o średnim lub wręcz grubym stopniu cięcia. Taki wybór ułatwi filtrowanie lodowatego naparu na dnie matero.
Zdecydowanie tak! Jeśli szukasz innowacyjnych smaków, to połączenie yerby na zimno z sokiem owocowym jest fantastycznym wyborem. Choć tradycja z reguły bazuje na lodowatej wodzie z ziołami, to wariant polegający na tym, że susz zalewamy zimnym sokiem owocowym, bywa popularny w Ameryce Południowej. Wymaga on jedynie wykorzystania w roli bazy wybranego soku (albo, w celu obniżenia słodyczy, mieszanki soku naturalnego z zimną wodą). Najlepszy sok pomarańczowy, schłodzony mocno w lodówce, tworzy z bazowym smakiem ziemistej yerby wspaniały, rześki mariaż. Należy oczywiście brać pod uwagę to, że soki (szczególnie gotowe, gęste) mogą nieznacznie wpływać na zatykanie się drobnych bombilli oraz wyraźnie zmieniają kaloryczność całego napoju. Nie sposób jednak odmówić takiemu rozwiązaniu doskonałych, orzeźwiających walorów.
Wariant przygotowywany z owoców cytrusowych czy soku owocowego doczekał się swojej własnej nazwy, mowa oczywiście o mate russo. Ten intrygujący wariant tereré wywodzi się głównie ze wschodniej i południowej części Brazylii. Krótko mówiąc: mate russo to yerba na zimno zalewana mocno schłodzonym sokiem, na przykład pomarańczowym, cytrynowym lub brzoskwiniowym. Ze względu na dużą ilość naturalnej słodyczy oraz kwasowości soku, napój taki zyskuje znacznie delikatniejszy smak i owocowy finisz. Przepis na ten orzeźwiający napój jest identyczny z tradycyjną instrukcją, jedyną różnicą jest zastąpienie wody z lodem dzbankiem w pełni schłodzonego, świeżego soku.
Dodatki ziołowe i owocowe są kluczem do zachowania rześkiego i urozmaiconego smaku yerby zalanej w odpowiedniej temperaturze zimną wodą. Świeże dodatki otwierają niemal nieskończone możliwości dla każdego fana tego południowoamerykańskiego napoju. Urozmaicenie bazowe stanowi z reguły duży dodatek mięty - czy to w formie luźnych listków wrzucanych do zalewanego suszu, czy też w formie pogniecionych pędów wymieszanych w lodowatej wodzie dzbanka. Częstym wyborem jest również werbena cytrynowa oraz trawa cytrynowa, które dodają niezwykle mocnego, cytrusowo-ziołowego sznytu, wspaniale kontrastującego z delikatnym smakiem suszu w kolejnych dolewkach.
Do termosu znakomicie sprawdzi się także wrzucenie owoców cytrusowych, plasterków limonki, cytryny czy kawałków pomarańczy. Dla tych, którzy szukają jeszcze bardziej wyszukanych nut, na rynku znajdziemy dziesiątki gotowych mieszanek na bazie yerba mate wzbogaconych takimi dodatkami jak owoce leśne, jabłka, płatki kwiatów, czy popularne ostatnimi czasy jagody goji. Pamiętaj jednak, że egzotyczne jagody goji, choć wzbogacają wrażenia wzrokowe i delikatnie komponują swój smak z liśćmi ostrokrzewu, są w gotowej kompozycji sklepowej tylko i wyłącznie elementem smakowym, budują owocowy zarys obok trawy cytrynowej i innych ziół, ale same w sobie nie zmieniają charakteru yerby w żaden radykalny sposób.
Sukces tkwi w braku pośpiechu. Ponieważ yerba mate zyskuje swój wyjątkowy charakter poprzez powolne oddawanie smaków w niskiej temperaturze, najważniejszą rzeczą jest cierpliwość na początku. Jak zachować pyszny i orzeźwiający smak tereré podczas wielokrotnego zalewania zimną wodą? Pamiętaj, aby każdorazowo odczekać kilka minut po pierwszym (i kolejnym) zalaniu wodą dzbanka. To pozwala liściom naturalnie uwolnić smak.
Wielu nowicjuszy popełnia powtarzalne błędy, które natychmiast prowadzą do utraty smaku albo do uciążliwych awarii technicznych w trakcie picia. Przede wszystkim, zrezygnuj z mieszania w naczyniu. Kiedy umieścisz bombillę na dnie, pod kątem, wszelkie przesuwanie jej doprowadzi do przedostania się pyłu bezpośrednio na filtry. Nie bez znaczenia jest także susz, zbyt drobno pocięty utrudnia płynne picie. Kolejny mankament to przytłaczająca ilość dodatków do naczynia. Zbyt mocne nagromadzenie ziół w matero często maskuje sam bazowy smak zimnej yerby. Poza tym unikaj pozostawiania pełnego kubka na długie godziny (na przykład w pełnym słońcu, z matero wypełnionym świeżymi owocami) wysoka temperatura letniego popołudnia na porzuconym napoju doprowadzi do powstania kwaśnych, niepożądanych aromatów.
Tereré to napój stanowiący esencję kultury Paragwaju. Tradycyjny napój z Paragwaju tereré nie ma sobie równych, jeśli chodzi o funkcje społeczne i spoiwo jednoczące ludzi. Historia picia yerba na zimno sięga początków funkcjonowania i tradycji Guarani, rdzennej ludności, która jako pierwsza używała naturalnie obfitych liści ostrokrzewów na tamtych terenach. Dziś tereré urosło w Paragwaju do rangi fenomenu kulturowego.
Od stuleci dzielenie się guampą ze świeżym, lodowatym napojem z dodatkiem różnorodnych ziół (tzw. pohã ñana ) jest nieodłącznym elementem paragwajskiej kultury. Ze względu na swoje znaczenie, paragwajska praktyka picia tego zielonego specjału została w 2020 roku oficjalnie wpisana na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Paragwaj uznał zresztą tereré za pełnoprawne, oficjalne dziedzictwo kulturowe kraju, a Narodowy Dzień Tereré hucznie obchodzony jest każdego roku w ostatnią sobotę lutego, stanowiąc fantastyczną okazję do wielkiej, ulicznej i parkowej biesiady z piciem tereré.
Praktyczna wskazówka od osób, które pracują z yerba mate na co dzień: zespół Don Sorbero - sklep z yerba mate deklaruje, że rzetelnie testuje oferowane susze i całkowicie samodzielnie przygotowuje ich opisy, a założyciel całej marki, Paweł Piwowar, poznaje świat yerba mate nieprzerwanie od 2005 roku. Osobom szukającym naturalnej, neutralnej bazy do rześkich, zimnych kompozycji eksperci Don Sorbero polecają rozpoczęcie całej tej wspaniałej przygody od sprawdzenia klasycznych, grubiej ciętych, paragwajskich kompozycji z patyczkami, a dopiero później przejście do eksperymentowania z samodzielnym dobieraniem smakowych dodatków.
Don Sorbero (dawne Dobre Ziele)
tel. 531 050 300,
e-mail: info@donsorbero.com,
NIP: 5492308610
Tereré to sposób przygotowania yerba mate przy użyciu zimnej lub lodowatej wody. Susz umieszcza się w naczyniu, zalewa wodą i pije przez bombillę. Napój można uzupełnić lodem, świeżymi ziołami, cytrusami albo owocami.
Tak. Nie trzeba kupować wyłącznie suszu oznaczonego jako tereré. Klasyczna yerba może być dobrą bazą, szczególnie gdy ma średnie lub grube cięcie i nie zawiera bardzo dużej ilości pyłu.
Nie jest to konieczne. W klasycznym tereré susz zwilża się i zalewa zimną lub lodowatą wodą. Gorąca woda zmieniłaby charakter napoju i przyspieszyła wydobywanie intensywnych, gorzkich nut.
Tak. Zimny sok pomarańczowy albo połączenie soku z wodą tworzy owocowy wariant nazywany mate russo. Najlepiej zacząć od niewielkiej ilości soku i dopasować proporcje do własnego smaku.
Tak, ale wodę gazowaną należy wlewać powoli, ponieważ w kontakcie z suszem może się mocno pienić. Najłatwiej najpierw zwilżyć yerbę zwykłą zimną wodą, a dopiero kolejne zalania przygotować z wody gazowanej.
Jedną porcję można zalewać wielokrotnie. Nie ma jednej obowiązującej liczby, ponieważ zależy ona od rodzaju suszu, ilości yerby i wielkości naczynia. Kolejne zalania kończy się, gdy smak staje się zbyt słaby.
Tak, ponieważ yerba mate naturalnie zawiera kofeinę. Sposób przygotowania na zimno jej nie usuwa, ale ilość kofeiny w gotowej porcji może zależeć od suszu, ilości liści, czasu kontaktu z wodą i liczby kolejnych zalań.
