- Zapoznałem się z wypowiedzią Posła PiS Sławomira Zawiślaka na temat propozycji mojego powrotu do PiS. Chciałbym Panu Posłowi i Państwu przypomnieć, że ja nie opuszczałem partii PiS, lecz zostałem z niej wyrzucony za to, że okazałem gest solidarności z niesłusznie usuniętymi z PiS europosłami Zbigniewem Ziobro, Jackiem Kurskim i Tadeuszem Cymańskim, którzy w czasie kampanii wyborczej także osobiście wspierali Posła Sławomira Zawiślaka w Zamościu. Po wyborach Pan Poseł Zawiślak nie był już zainteresowany losem europosłów - mówi poseł Piotr Szeliga.
Dodaje także, że zaskoczeniem było to, że Poseł Zawiślak, który jest posłem trzecią kadencję przez media proponuje mu powrót do PiS. - Przecież z Panem Posłem spotykam się w Sejmie, regionie i nigdy nie zwrócił się do mnie osobiście z taką propozycją. Panie Pośle takie propozycje składa się inną drogą - w czasie rozmowy, w prywatnym liście.
Fakt tej propozycji jest tym bardziej dziwny, że pada w przeddzień Kongresu Solidarnej Polski. Jutro zostanie założona nowa partia prawicowa Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro, w której budowie od początku uczestniczę. Tworzymy formację opartą na zasadach demokratycznych. Budujemy partię dążącą do polepszenia losu Polski i Polaków - twierdzi poseł Solidarnej Polski. W słowach skierowanych do portalu bilgorajska.pl Szeliga zawarł takżę sugestię, iż działania Zawiślaka są wewnbętrzną grą.
- Dziwi mnie także fakt, że poraz kolejny Poseł Zawiślak miesza moją osobę we własne wewnętrzne rozgrywki polityczne w powiatowych strukturach PiS w Biłgoraju. Przeciwko temu stanowczo protestuję. Oczywiście jestem otwarty na współpracę ze strukturami PiS w powiecie Biłgorajskim, w Sejmie i z Panem Posłem Sławomirem Zawiślakiem na rzecz Polski, Lubelszczyzny i Ziemi Biłgorajskiej. Nie tylko ja, ale i mieszkańcy Powiatu Bilgorajskiego będą wdzięczni za poparcie i walkę o takie inwestycje jak zbiorniki retencyjne,remont dróg w tym szczególnie drogi 835, czy budowę terminalu przeładunkowego LHS - podsumowuje Piotr Szeliga.