Pełna wersja

Dziura w drodze? Walcz o odszkodowanie!

2012-04-28 10:27

Mimo, że zima skończyła się ponad miesiąc temu w wielu miejscach pozostałością po mrozach są dziury w asfalcie, które stanowią realne zagrożenie dla naszego samochodu, a co za tym idzie naszego bezpieczeństwa. Powszechnie wiadomo, że kierowca którego auto uległo uszkodzeniu w skutek złego stanu nawierzchni może ubiegać się o odszkodowanie. Pozostaje jednak pytanie jak skutecznie dochodzić odszkodowania i kiedy faktycznie ono się należy? Na prośbę naszych czytelników podpowiadamy, jak walczyć o odszkodowanie.

Kto jest odpowiedzialny za dziury?

Zgodnie z art. 19 ustawy o drogach publicznych z dnia 21 marca 1985 r. zarządcą drogi jest organ administracji rządowej lub jednostki samorządu terytorialnego, do którego należą sprawy z zakresu planowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg. W zależności od rodzaju drogi, odpowiedzialni za szkody wynikłe z jej użytkowania mogą być: zarząd dróg wojewódzkich, zarząd dróg powiatowych, jak również burmistrz (w przypadku dróg należących do miasta).

A co z drogami wewnętrzymi? Za nie odpowiedzialny jest właściciel terenu, czyli najczęściej spółdzielnia mieszkaniowa lub wspólnota mieszkaniowa.

Kiedy po odszkodowanie?

Jeżeli na skutek złego stanu drogi doszło do uszkodzenia samochodu poszkodowany może domagać się od zarządcy drogi wypłaty odszkodowania. - Obowiązek naprawienia szkody przez zarządcę drogi powstaje, w momencie działania lub zaniechania, które noszą znamiona winy i polegają na naruszeniu obowiązków określonych w przepisach prawa - tłumaczy Jakub Brykczyński z Kancelarii Brykczyński i Partnerzy. Coraz więcej osób zaczyna dochodzić swoich praw, licząc na pozytywne rozpatrzenie złożonego przez nich wniosku. Zwiększony ruch roszczeniowy powinien skłonić władze do przemyślenia kwestii ciągłego łatania dziur, zamiast gruntownego remontu - dodaje Brykczyński.

- Cały czas sukcesywnie zaprawiamy ubytki w jezdni i na szczęście w tym roku nie miliśmy jeszcze żadnych zgłoszeń odnośnie uszkodzeń samochodów. Bardzo mnie to cieszy - mówi w rozmowie z bilgorajska.pl Ryszard Korniak , dyrektor Miejskiej Służby Drogowej w Biłgoraju i dodaje, że w ubiegłym roku zdarzyły się takie sytuacje. Dwie osoby, które uszkodziły sobie auta na ulicach należących do miasta postanowiły walczyć o odszkodowanie.

Jak przygotować dokumentację?

Aby móc dochodzić odszkodowania od zarządcy drogi należy przygotować stosowną dokumentację oraz ustalić kto odpowiada za stan drogi. Zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Oznacza to, iż na właścicielu samochodu, który występuje z roszczeniem do zarządcy spoczywa obowiązek zebrania dowodów dotyczących szkody. Ciąży również na nim obowiązek udowodnienia, że szkoda jest wynikiem złego stanu drogi oraz że istnieje związek przyczynowy pomiędzy szkodą, a złym stanem drogi. Pomocne w tym są zdjęcia miejsca, w którym doszło do powstania szkody, zdjęcia uszkodzonego pojazdu, notatka policji lub straży miejskiej, zeznania świadków, czasami nawet opinia rzeczoznawcy. Od ilości i jakości dowodów zależy wysokość odszkodowania, a także czas w jakim możliwe będzie jego uzyskanie.

Wezwanie policji lub straży miejskiej na miejsce zdarzenia nie jest konieczne, ale notatka sporządzona przez te służby będzie bardzo pomocnym dowodem w sprawie. Należy pamiętać także, iż zebrane dowody wcale nie przesądzają o tym, że szkoda jest wynikiem złego stanu drogi. Warunek uzyskania odszkodowania jest jeden - szkodę musi spowodować zły stan drogi, a nie na zły stan techniczny pojazdu albo nadmierna prędkość.

Informację o zarządcy drogi można uzyskać w urzędzie gminy lub miasta, a wniosek o odszkodowanie należy złożyć do zarządcy drogi lub bezpośrednio do jego ubezpieczyciela. Na rozpoznanie sprawy przeznaczone jest 30 dni. Poszkodowany ma wybór, czy szkodę zgłosi zarządcy, czy też bezpośrednio powiadomi zakład ubezpieczeń (informacje o zakładzie ubezpieczeń można uzyskać u zarządcy).

W przypadku odmowy wypłaty odszkodowania pozostaje nam droga sądowa.

red.