Pełna wersja

Szpital przynosi zysk

2013-11-30 10:04

Spółka Arion Szpitale zamknie rok z zyskiem wiÄ™kszym niż w roku ubiegÅ‚ym, gdy wyniósÅ‚ on 750 tys. zÅ‚ - poinformowaÅ‚ podczas ostatniej sesji, Karol StpiczyÅ„ski, prezes Arion Szpitale. OdniósÅ‚ siÄ™ także do interpelacji dotyczÄ…cych funkcjonowania szpitala skÅ‚adanych przez radnego Tadeusza Ferensa.

Swoje wystąpienie prezes rozpoczął od odniesienia się do interpelacji radego Tadeusza Ferensa, który prosił o zweryfikowanie informacji zgłoszonych przez mieszkańców. - Chciałbym poruszyć dwie sprawy. Pierwsza to sytuacja, która miała miejsce ostatnio w szpitalu, gdy pacjent z urazem, czyli cierpiący, godzinę czekał w karetce, na przyjście lekarza. Druga sprawa to czy prawdą jest, że wybierając drogi lek lekarz ordynujący musi uzyskać zgodę władz spółki na jego podanie - pytał radny Tadeusz Ferens.
Prezes Stpiczyński odpowiadając stwierdził, że radny stał się dyżurnym recenzentem firmy Arion.
- Na terenie Biłgoraja nie działa szpitalny oddział ratunkowy. Jest tylko Izba Przyjęć. Najbliższy SOR jest w Janowie Lubelskim Zamościu. Jeśli lekarz przyjeżdzający do pacjenta stwierdza stan zagrożenia życia np. zawał lub inne urazy wielonarządowe, pacjent od razu odwożony jest do SOR-u w Zamościu lub Janowie. Chcę Panu przypomnieć, że gdy był Pan członkiem Zarządu Powiatu, nie pisano pism do dyrektora o zgodę. Leki były kupowane za złotówkę w absolutnie minimalnych ilościach, a kasa szpitala była pusta. Chcę podkreślić, że nie ma żadnych ograniczeń w dostępności leków, zarówno tych tanich i drogich - mówił prezes Karol Stpiczyński.

Prezes omówił także bieżącą działalność spółki Arion. Podkreślił, że w Tarnogrodzie od nowego roku ruszy oddział rehabilitacyjny. Problemem jest jednak fakt, że na rok 2014 nie ogłoszono konkursu. NFZ skopiował umowy z roku 2013 na 2014. - Na pewno przyjdzie nam rozwiązać problem, co zrobić z dużymi nadwykonaniami w Tarnogrodzie. Będziemy mieć trzykrotnie więcej łóżek, czyli tylko na 1/3 roku mamy zagwarantowany kontrakt. Zaczynamy już ze 100% obłożeniem, na pewno będą nadwykonania. Co dalej zobaczymy - stwierdził prezes Arion Szpitale. Dodał, że w szpitalu cały czas trwają drobne prace remontowe. Jak podkreślał Stpiczyński ten rok szpital zakończy z zyskiem większym niż w roku ubiegłym, gdy wyniósł on 750 tys. zł . Zysk przeznaczany jest na pokrycie strat z lat poprzednich.

Prezes zdradził także dalsze plany inwestycyjne spółki, chodzi o utworzenie oddziału udarowego na oddziale neurologicznym, choć przyznał, że na razie szans na taki kontrakt z NFZ nie ma. Na przyszły rok zaplanowano także zakup nowego tomografu komputerowego do biłgorajskiego szpitala. Ponadto władze spółki chcą uzyskać certyfikat akredytacyjny. - Jest to certyfikat, który ze wszystkich certyfikatów jest dostać najtrudniej. Chcemy udowodnić, że poddamy się akredytacji, czyli przyjadą niezależni eksperci i sprawdzą cały szpital dokładnie. Jest to także argument negocjacji z funduszem - mówił prezes. Dodał, że zlecono firmie zewnętrznej wykonanie planu poprzesuwania oddziałów w Biłgoraju tak, aby wygospodarować miejsce na oddział anestezjologii i intensywnej terapii. - Nasze zapały ostudziło to, że nie będzie można tych oddziałów zakontraktować. Ale myślę, że tak duży szpital, w przyszłości bez takich oddziałów sobie nie poradzi. Jak co roku, w szpitalu są nadwykonania. W tym roku będzie ich na kwotę od 1,8 mln do 2 mln zł. Wiemy, że fundusz nam nie zapłaci, ale jest to dla nas argument w walce o zwiększenie kontraktu na przyszłość- zakończył Karol Stpiczyński, prezes Arion Szpitale.

Red.