Pełna wersja

Pogoda nie sprzyja piłkarzom

2010-05-01 13:46

Do startu rozgrywek IV ligi pozostał już tylko miesiąc. Niestety aura nie jest w tym roku łaskawa i w żadnym wypadku nie można jej uznać za sprzymierzeńca piłkarzy na Lubelszczyźnie. Przedstawiciele związków piłkarskich koordynujących rozgrywki w naszym województwie biorą pod uwagę scenariusz opóźnienia startu rundy rewanżowej.

Włodarze klubów stają na głowach by jak najlepiej przygotować boiska do gry, ale wszystko idzie na marne, gdyż pogoda sprawia wyjątkowe psikusy. Ten problem dotyczy także naszych IV - ligowców. W miniony piątek swój sparing z Roztoczem Szczebrzeszyn mieli rozegrać zawodnicy Łady. Niestety niekorzystne warunki atmosferyczne uniemożliwiły granie w pierwotnym terminie, dlatego też mecz przełożono na środę. Sęk w tym, że i w środę sparowanie "biało-niebieskich" nie doszło do skutku ponieważ stan boiska w Biłgoraju oraz płyty w Zawadzie, gdzie ewentualnie miałaby zostać rozegrana gra kontrolna pomiędzy Ładą a Roztoczem, nie pozwalały na rozegranie zawodów. Wszystko wskazuje na to, że także kolejna gra kontrolna z Żurawianką Żurawica planowana na sobotę 27 lutego również zostanie przełożona na inny termin - Nic na to nie poradzimy. Miejmy nadzieję, że aura się ustabilizuje na tyle że boiska będą nadawały się do gry w jak najszybszym czasie - oceniają zawodnicy Łady. Zamiast odwołanych sparingów biłgorajanie przeprowadzili normalne zajęcia treningowe, ale one nie zastąpią im w pełni rytmu meczowego gier kontrolnych, który jest niezbędnym elementem w przygotowaniach każdego zespołu do rundy rewanżowej. Sobotni sparing z Janowianką Janów Lubelski musieli także odwołać zawodnicy Olendra Sól. "Blacharze" znaleźli jednak szybko zastępczego sparingpartnera, którym była ekipa Olimpiakosu Tarnogród. Solanie wygrali 3:0 po bramkach Artura Kukiełki, Tomasza Albingiera i Michała Różańskiego. Wśród podopiecznych Michała Furlepy zabrakło Michała Rajtara, którego w swoich szeregach chciałoby mieć Roztocze Szczebrzeszyn. Z uwagi na obowiązki trenerskie nie mógł zagrać Ernest Chomicz. Nie było także Witolda Dziedzica, który najprawdopodobniej pożegna się z ekipą Olendra już tej zimy.
-Mimo trudnych warunków pogodowych musimy sobie jakoś radzić. Trenujemy na Orliku i w terenie. Mamy nadzieję, że zaplanowany na najbliższą sobotę sparing z Huczwą Tyszowce dojdzie do skutku - mówi trener Michał Furlepa.

Kura