Pełna wersja

Powrót na stare śmieci

2010-05-01 15:54

Rozmowa z Maciejem Bieleszem, zawodnikiem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi, który wraca do Biłgoraja po dwuletnim pobycie w SMS Łódź.

Gazeta Biłgorajska - Przed wyjazdem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi mieszkałeś i trenowałeś w Biłgoraju. Można więc powiedzieć, że wracasz na stare śmieci.
Maciej Bielesz - Dokładnie tak. Zanim postanowiłem wyjechać do Łodzi mieszkałem i grałem w piłkę w Biłgoraju.
- Skąd decyzja o powrocie do Biłgoraja?
- Na moją decyzję złożyło się kilka czynników. Przede wszystkim przez ostatnie pół roku miałem problemy z graniem w SMS-ie. Przygotowania do nowego sezonu rozpocząłem podobnie jak tutaj z zespołem IV ligowym. W naszej drużynie występowali wszyscy najlepsi zawodnicy z rocznika 91 i 92, tak więc rywalizacja o miejsce w składzie była bardzo duża i przez ostanie pół roku nie miałem zbyt wielu okazji do gry.
- Jak wspominasz okres spędzony w Łodzi?
- Bardzo pozytywnie. Nie miałem większych problemów z aklimatyzacją. Szybko zintegrowałem się z nowymi kolegami z drużyny. Pierwszy rok miałem bardzo udany. Zaliczyłem sporo dobrych występów w zespole, który wygrał Wojewódzką Ligę Juniorów Młodszych i walczył w barażach do finału Mistrzostw Polski. Niestety choć mieliśmy duże szanse na wejście do turnieju finałowego już w pierwszym barażu musieliśmy uznać wyższość Bałtyku Koszalin przegrywając awans stosunkiem bramek. Oceniając te ostatnie półtora roku myślę, że czas spędzony w Łodzi na pewno nie poszedł na marne. Treningi i gra w SMS-ie pomogły mi w moim piłkarskim rozwoju.
- Możesz więc śmiało powiedzieć, że przez ten czas piłkarsko poszedłeś do przodu?
- Z pewnością tak. Poziom szkolenia w Szkole Mistrzostwa Sportowego stoi na tle całego kraju na wysokim poziomie. Sam fakt, że mogłem trenować w najlepszych drużynach swojego rocznika pozwolił mi zrobić kilka kroków w przód. Nawet mimo tego, że przez ostatnie pół roku nie grałem zbyt wiele to oceniam ten okres pozytywnie, choćby dlatego że mogłem trenować w IV-ligowym zespole, który mimo tego że jest najmłodszą drużyną w lidze po rundzie jesiennej plasuje się na bardzo dobrym 5 miejscu.
- Teraz też trenujesz z Ładą, która rywalizuje na IV - ligowych boiskach. Czy możesz porównać poziom rozgrywek IV ligi w województwie łódzkim oraz na Lubelszczyźnie?
- Ciężko mi dokonać tego porównania, gdyż nie widziałem zbyt wielu spotkań Łady w rundzie jesiennej, a sam miałem okazję grać dotychczas w meczach sparingowych. Myślę, że mimo wszystko poziom rozgrywek IV ligi w województwie łódzkim stoi na trochę wyższym poziomie, choćby z takiego powodu że w lidze występują rezerwy I ligowego Widzewa i ŁKS-u Łódź, a zazwyczaj te ekipy są zasilane zawodnikami z pierwszego zespołu.
- Wracasz do Biłgoraja z nowymi nadziejami. Na co liczysz w najbliższym czasie w perspektywie swojej piłkarskiej przygody w Biłgoraju?
- Przede wszystkim chciałbym dostawać więcej szans gry niż przez ostatnie pół roku w Łodzi, ale wiem że tutaj też jest duża rywalizacja dlatego ciężką pracą na treningach i dobrą postawą w meczach sparingowych będę walczył o to by załapać się do seniorskiej kadry Łady, a co za tym idzie by walczyć o miejsce w pierwszej jedenastce zespołu.
Dziękuje za rozmowę.

Kura