
Głosowanie nad odwołaniem starosty biłgorajskiego odbyło się na piątkowej sesji Rady Powiatu Biłgorajskiego. Pisaliśmy o tym w artykule pt. Głosowanie nad wnioskiem o odwołanie starosty Andrzeja Szarlipa. Radni PiS obronili Andrzeja Szarlipa.
Teraz radni opozycyjni wystosowali oświadczenie. Pełną jego treść, w niezmienionej formie, publikujemy poniżej:
Większość nie zawsze ma rację, chociaż większość czuje się poprzez swoją liczbę silna!
Praworządność to zasada, którą kierujemy się w pracy jako radni!
Złożenie wniosku o odwołanie Starosty jest prawem radnego, jako wyraz braku akceptacji dla jego działań.
Taki wniosek został złożony przez sześcioro radnych wybranych w 2024 r. w wyborach samorządowych z K. W. "Trzeciej Drogi" i lokalnego K.W.W. "Biłgorajszczyzna", a obecnie członków klubu radnych w Radzie Powiatu w Biłgoraju "Wspólnie dla powiatu".
Jesteśmy przekonani, że nikt tego prawa nie chce radnemu odebrać lub odmówić, nawet Ci sprawujący obecnie władzę w powiecie, mało tego - jesteśmy przekonani, że gdyby w powiecie role "rządzący - opozycja" się odwróciły, to wtedy Klub Prawa i Sprawiedliwości korzystałby z tej możliwości bardzo często (prawo pozwala na składanie wniosku co 6 miesięcy).
Procedura odwołania Starosty jest opisana w art. 31 ustawy o samorządzie powiatowym, a szczególnie w pkt. 3 "Odwołanie starosty następuje większością co najmniej 3/5 głosów ustawowego składu rady, w głosowaniu tajnym. Głosowanie w sprawie odwołania rada powiatu przeprowadza po zapoznaniu się z opinią komisji rewizyjnej na następnej sesji po tej, na której zgłoszono wniosek o odwołanie, nie wcześniej jednak niż po upływie 1 miesiąca od dnia zgłoszenia wniosku. Jeżeli wniosek o odwołanie starosty nie uzyskał wymaganej większości głosów, kolejny wniosek o odwołanie może być zgłoszony nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od poprzedniego głosowania".
I teraz trochę faktów: wniosek został złożony do Biura Rady Powiatu 24 października, czyli w okresie pomiędzy sesjami. Już 30 października odbyła się sesja podczas której Przewodniczący Rady nie poinformował radnych o wpłynięciu wniosku do Biura Rady, nie zrobił też tego podczas następnej sesji, która odbyła się 17 listopada. 18 listopada na maile służbowe radnych wpłynął skan wniosku, ale w treści maila była tylko treść: "Dzień dobry, w załączeniu przesyłam skan wniosku o odwołanie Starosty", pod mailem podpisał się pracownik starostwa. W treści chociażby maila nie ma na czyją prośbę lub polecenie to robi.
19 listopada 2025 r. odbyła się Komisja Rewizyjna na której Przewodniczący Komisji (PiS) wyraził obawę o prawidłowość procedowania wniosku, komisja wezwała Przewodniczącego Rady do przekazania wniosku wraz z pismem przewodnim - oficjalnym przekazaniu informacji.
Kolejne posiedzenie Komisji Rewizyjnej zwołano na 27 listopada, ale do jego odbycia się nie było kworum.
I teraz wyjaśnienia: brak informacji Przewodniczącego Rady Powiatu o wpłynięciu wniosku o odwołanie starosty MOŻE prowadzić do unieważnienia uchwały o odwołaniu — nawet jeśli radni otrzymali sam wniosek. Zależy od tego, czy naruszenie miało wpływ na przebieg i legalność procedury. Uchwała o odwołaniu starosty może zostać unieważniona, jeżeli brak informacji od przewodniczącego miał wpływ na prawidłowość procedury odwoławczej.
Chodzi o to, że NIE ZOSTALIŚMY OFICJALNIE powiadomieni, że rozpoczęła się formalna procedura z art. 31 ustawy o samorządzie powiatowym. Jeśli nawet przewodniczący przesłał radnym tylko sam wniosek, a nie ma dowodu, że on to zlecił, to przecież NIE poinformował: że wniosek wpłynął, kiedy wpłynął, że uruchamia to procedurę z art. 31 u.s.p., jakie są terminy i etapy, że wniosek trafił do komisji rewizyjnej, to według nas procedura była niejawna, a
radni zostali pozbawieni: informacji, czasu na przygotowanie, prawa do zgłaszania wniosków formalnych, prawa do udziału w pełnej procedurze.
To jest klasyczne istotne naruszenie trybu uchwałodawczego.
W trosce o prawidłowość trybu uchwałodawczego chcieliśmy, aby Przewodniczący Rady Powiatu określił termin w którym poinformował nas radnych o przekazaniu nam informacji. Jeżeli taką troskę o prawidłowość przekazania wniosku komisji wyrażał na jej posiedzeniu Przewodniczący Komisji Rewizyjnej (z Klubu PiS), to tym bardziej my - radni opozycji musieliśmy wyrazić nasze zaniepokojenie sposobem procedowania wniosku. Niestety Pan Przewodniczący nie stwierdził stanowczo, który dzień jest dla nas wiążący, jako wszczęcie procedury poprzez przekazanie nam informacji drogą oficjalną. Mało tego na konkretne pytanie o to jednego z radnych (z PiS) nie odpowiedział, za to podczas wypowiedź tego właśnie radnego została zagłuszona przez innego radnego (z PiS). Jeżeli przyjąć, że jest to 30 października (sesja), 17 listopada(sesja) czy 18 listopada (email z Biura Rady Powiatu) to nie upłynąłby do dnia sesji - 28 listopada - ustawowy miesiąc od zgłoszenia wniosku.
W zwoływanym w przerwie sesji posiedzeniu Komisji Rewizyjnej część radnych odmówiła uczestnictwa wobec wszystkich wątpliwości, jakie wzbudził sposób procedowania wniosku.
Po sprawdzeniu obecności na sali członkowie Klubu PiS postanowili użyć jeszcze innego sposobu. Odwołali jednego z członków Komisji Rewizyjnej i zastąpili go innym. Komisja Rewizyjna zyskała nowy skład, po czym chciano zwołać posiedzenie, ale zwołano już tylko czterech jej członków. Pozostali jej członkowie: Barbara Wojciechowska, Jarosław Lipiec i Piotr Majcher byli w tym momencie nieobecni na sesji i nie przekazano im informacji o zwołaniu posiedzenia komisji. Nie dopełniono tutaj procedury prawidłowego zwołania posiedzenia Komisji Rewizyjnej. Nie zostali powiadomieni osobiście, nie zostały wykonane telefony, wysłane maile czy jak to jest przyjęte u nas w naszej Radzie Powiatu - wysłane SMSy. Komisja nie została prawidłowo zwołana, a jej opinie tym samym nie mogły być wyrażane.
Czasami wobec całego mechanizmu brnięcia w nieprawidłowości proceduralne możliwa jest jedyna decyzja o nieuczestniczeniu w tej procedurze. Politycznie można to określić jako CYRK, bo podczas wczorajszej sesji oprócz PiS-owskich przedstawicieli władz różnego szczebla, obecni byli mieszkańcy powiatu, a wśród nich duża liczba zatrudnionych w jednostkach prowadzonych przez powiat i w samym starostwie wraz z rodzinami. Wiedzieliśmy że są zwoływani na tą sesję mieszkańcy. Możemy tylko się domyślać co im mówiono, cześć takich komentarzy i gróźb wyrazili wobec nas - radnych opozycji.
Wystarczy przypomnieć jak z obrad Sejmu, czy posiedzeń komisji wychodzą w ramach protestu parlamentarzyści, także dzisiejsza opozycja sejmowa i wtedy nikt nie obraża.
Podejrzewamy, że wszystkie nieprawidłowości, zarówno w informowaniu radnych o wniosku i etapach jego procedowania itp. oraz nieprawidłowości przy zwoływaniu posiedzenia Komisji Rewizyjnej w nowym składzie z pominięciem procedury prawidłowego jej zwołania miały na celu zabezpieczenie prawnych i proceduralnych podstaw do ewentualnego podważenia u Wojewody legalności podjęcia uchwały o odwołaniu Starosty. Czyli prawdopodobnie Starosta bojąc się o wynik głosowania - chciał tak namieszać, aby mieć na podstawie czego się potem odwołać i unieważnić procedurę.
Politycznie na sesji padło wiele słów o opozycji, o gnębieniu rządzących, o urządzaniu tournee po mediach, o inspirowaniu nas przez różne osoby, ale ….my nie biliśmy w mediach politycznej piany, nie publikowaliśmy postów w swoich mediach społecznościowych kierowanych w przeciwników. To nie my stawiamy nasz powiat w negatywnym świetle - robią to sami nasi włodarze. A o tym niech świadczą chociażby tytuły w prasie ogólnopolskiej i lokalnej, przykładowo: https://wi
https://ty
https://wi
Nasz klub w Radzie Powiatu "Wspólnie dla powiatu" liczy tylko sześciu członków. I to właśnie my podpisaliśmy wniosek o odwołanie starosty, bo chcieliśmy wyrazić naszą dezaprobatę na zarządzanie powiatem przez Starostę Biłgorajskiego.
Czy myśleliśmy, że radni z PiS staną przeciwko swojemu Staroście? - NIE, choć mieliśmy nadzieję, na zawahanie się przy głosowaniu chociaż jednego z nich. Ale mieliśmy również nadzieję, na uczciwe procedowanie wniosku i stanięcie Starosty do uczciwego poddania się procedurze. Klub PiS wybrał jednak "kruczki prawne" i umieścił punkty w porządku obrad po zastosowaniu niejasności procedowania i pomimo naszych wielu wątpliwości, a przecież nam wszystkim powinno zależeć na przeprowadzaniu uczciwych, zgodnych z procedurą głosowań.
Klub Radnych w Radzie Powiatu w Biłgoraju "Wspólnie dla Powiatu"
Jarosław Lipiec
Piotr Majcher
Agnieszka Piętak-Faryna
Renata Socha
Barbara Wojciechowska
Dariusz Wolanin
Znamy uzasadnienie wniosku o odwołanie starosty
Wiceburmistrz Józefowa odwołany. Powodem była "zła atmosfera"
| krzysztofpa | Oceniano 1 raz -1
tak będzie skarga do wojewody w temacie ,że drzwi wyjściowe nie były zamknięte i cała opozycja (puczyści) mieli dowolny dostęp do wyjścia. Szkoda że kamery nie nagrały BOCHATYRÓW jak szybko opuszczali salę. Miała być siła a wyszła słoma z butów.
|
| Ireck | Oceniano 1 raz +1
Czy będzie skarga do wojewody?
|
| krzysztofpa | Oceniano 16 razy -8
O jaki płacz i zgrzytanie zębów miał być show a wyszedł marny kicz a teraz płacz. 12-za 1 się wstrzymał a organizato
|