
Przypomnijmy:
Do tragicznego wypadku podczas jazdy konnej doszło 2 maja w lesie w okolicy Woli Małej. Mimo podjętych działań ratowniczych 14-latka zmarła na miejscu zdarzenia.
Jak przekazał prokurator Rafał Kawalec, w wyniku postępowania ustalono, że dziewczynka, mieszkanka Warszawy, spędzała czas w stadninie koni w Woli Małej podczas pobytów w Biłgoraju. Pomagała tam w opiece nad końmi i ich karmieniu, a w zamian mogła jeździć konno po okolicznych lasach.
Zmarła miała duże doświadczenie jeździeckie. Jeździła konno od 7 lat, brała udział w obozach jazdy konnej oraz konkursach. Rodzice nastolatki wyrazili zgodę na jej samodzielne jazdy. Dziewczynka miała jednak obowiązujący zakaz korzystania ze stadniny z powodu wcześniejszego samodzielnego zabierania koni.
W dniu zdarzenia jej koleżanka, również związana ze stadniną, za zgodą zarządcy zabrała dwa konie, nie informując, że jeden z nich będzie przeznaczony dla 14-latki. Nastolatki przez kilka godzin jeździły po leśnych i polnych drogach. Do tragedii doszło podczas powrotu. Na prostym odcinku drogi dziewczynki postanowiły się ścigać. Kiedy koleżanka była z przodu, usłyszała krzyk pokrzywdzonej, a następnie odgłos upadku. Po zawróceniu zobaczyła leżącą na ziemi 14-latkę.
Na miejsce szybko dotarł mieszkający w pobliżu mężczyzna, który wezwał pogotowie i rozpoczął reanimację. Ratownicy kontynuowali działania, jednak dziewczynki nie udało się uratować.
Opinia z zakresu medycyny sądowej potwierdziła, że odniesione obrażenia wewnętrzne mogły powstać wskutek upadku z konia i pozostawały w związku przyczynowym ze śmiercią. Sprawdzono także stan zwierząt i sprzętu. Oba konie były zdrowe, dobrze utrzymane i niepłochliwe. Oględziny siodła wykazały, że choć zużyte, było sprawne.
Ustalono również, że dziewczynka nie posiadała żadnego stroju ochronnego, w tym kasku. Przepisy nie zawierają regulacji, które nakładałyby obowiązki w tym zakresie.
Śledczy uznali, że śmierć była skutkiem nieszczęśliwego wypadku i nie ma podstaw do przypisania odpowiedzialności karnej jakiejkolwiek osobie. Postępowanie umorzono z powodu braku znamion czynu zabronionego. Decyzja nie jest prawomocna.
Tragedia w gminie Biłgoraj. Nie żyje mężczyzna
Policja ustala okoliczności śmierci mężczyzny