
Dzisiejsze protesty są odpowiedzią rolników na brak realnych decyzji i dialogu ze strony władz. Organizatorzy wskazują na wielomiesięczną bierność polityków oraz chaos decyzyjny. Podkreślają, że wcześniejsze działania rządu miały charakter wizerunkowy i nie były konsultowane z rolnikami.
Zdaniem organizatorów to rolnicy ponoszą dziś skutki braku decyzji politycznych, które prowadzą do osłabienia gospodarstw.
Jednym z głównych postulatów protestu jest sprzeciw wobec umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Rolnicy podkreślają, że ich stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne i niezmienne. Oczekują konkretnych decyzji, a nie zapowiedzi kolejnych apeli i analiz.
Rolnicy podkreślają, że jest to akcja w obronie polskiego rolnictwa i miejsc pracy na wsi. Jak deklarują, nie jest to wsparcie dla żadnej partii ani instytucji, lecz wyraz sprzeciwu wobec obecnej polityki rolnej i sposobu traktowania rolników.
W akcję włączają się również rolnicy z powiatu biłgorajskiego. Wśród nich są mieszkańcy gmin Tarnogród, Obsza i Łukowa. Ciągniki przemieszczają się drogą wojewódzką nr 835 między Tarnogrodem a rondem w Majdanie Nowym, a także przez okoliczne miejscowości m.in. Chmielek i Korchów Drugi.
Wiceminister rolnictwa zabrała głos ws. protestu rolników
Rolnicy protestują w Tarnogrodzie. Trasa wojewódzka zablokowana [NOWE ZDJĘCIA]