
W środę przy "Baltonie" w Biłgoraju odbyła się konferencja prasowa Ruchu Narodowego, partii współtworzącej Konfederację. Działacze narodowi zainaugurowali akcję "Kupuj Polskie, Kupuj Lokalne", która promuje patriotyzm konsumencki. W ramach akcji działacze Konfederacji rozdają ulotki i plakaty zawierające przydatne wskazówki i aplikacje dotyczące zakupów.
Konferencję rozpoczął Jacek Szostak, pełnomocnik powiatowy Ruchu Narodowego:
- Jest to akcja skierowana do mieszkańców, aby wspierać swoich lokalnych dostawców, swoich lokalnych rolników w swoich lokalnych sklepikach. Dzięki temu, te pieniądze, które wydamy zostają w naszych gminach i powiatach, a w podatkach trafiają do budżetów samorządów. Możemy w ten sposób sami sobie pomóc, dlatego uważamy, że takie postawy konsumenckie powinny być mocno promowane - mówił.
Politycy zachęcają do tego, aby zakupy przedświąteczne w miarę możliwości logistycznych i finansowych robić przede wszystkim u drobnych sklepikarzy, którzy również sprzedają polskie produkty.
Głos podczas spotkania zabrał także Piotr Zduńczyk, wiceprezes struktur wojewódzkich Ruchu Narodowego i jeden z liderów Konfederacji w regionie:
- Tutaj za mną jest punkt warzywniczy, można tam kupić warzywa, produkty sypkie, przyprawy, wytwory cukiernicze od producentów z Biłgorajszczyzny właśnie. I to jest to, o co nam chodzi. Abyśmy zostawiali pieniądze na własnym podwórku. Każda złotówka wydana nie w dużym markecie, tylko wydana w Polsce, w Biłgoraju to jest złotówka, która tutaj zostaje, która tutaj pracuje. To jest złotówka, która nie jest dodatkowym bonusem dla dyrektora dużej międzynarodowej firmy, tylko to są lepsze prezenty na święta dla dzieci właścicieli tego sklepu. Myślmy w ten sposób, zwłaszcza że zostawiając tutaj pieniądze generujemy tutaj miejsca pracy, a gospodarka ma się lepiej. Nie tylko w kontekście ogólnopolskim, ale i regionalnym - podkreślał.
Ważnym kontekstem dla akcji jest obecny zły stan polskiego rolnictwa oraz widmo umowy z Mercosur. Krzysztof Grabias z Ruchu Narodowego wskazał, że najlepszą obroną przeciwko napływowi produktów z zagranicy są właśnie świadome zakupy:
- Import żywności z krajów Mercosur i Ukrainy zagraża nie tylko naszemu rolnictwu, ale także zdrowiu naszemu i naszych dzieci. Kraje te nie mają takiej kontroli jakości, jaką posiadamy w Polsce. Stosuje się tam środki ochrony roślin, które nie bez powodu u nas są zakazane - mówił.
Działacze Ruchu Narodowego zachęcają również do czytania etykiet. Zwracają uwagę, że kod kreskowy zaczynający się od cyfr "590" oznacza importera lub producenta zarejestrowanego w Polsce, natomiast znak "Kupuj Polskie" świadczy o krajowym pochodzeniu surowców. Podczas konferencji promowano także aplikacje takie jak Pola, która skanując kody kreskowe określa narodowość kapitału producenta, oraz Food Farmer, która łączy producentów rolnych bezpośrednio z klientami.
Akcja promująca patriotyzm konsumencki na biłgorajskim targu
O suwerenności i zagrożeniach dla Polski - spotkanie Ruchu Narodowego w Biłgoraju