
Postępowanie dotyczy wydarzeń z 7 października 2024 roku, kiedy to tymczasowo aresztowany Bartłomiej B. zbiegł ze szpitala psychiatrycznego. Prokuratura bada zarówno okoliczności samej ucieczki, jak i prawidłowość działań funkcjonariuszy odpowiedzialnych za jego konwojowanie.
W toku śledztwa przeanalizowano monitoring, przesłuchano świadków oraz zabezpieczono dokumentację. Dotychczas zarzuty usłyszało czterech funkcjonariuszy, a teraz prokuratura postawiła je kolejnym dwóm strażnikom Zakładu Karnego w Zamościu.
Jak informuje prokurator Rafał Kawalec zgodnie z ustaleniami śledczych, w dniu 5 października 2024 roku oskarżeni funkcjonariusze po przejęciu służby konwojowej w Radecznicy dokonali zmiany sposobu założenia kajdanek zespolonych u Bartłomieja B. Powiększyli obwód obręczy nadgarstkowych i nożnych, a następnie zablokowali je w sposób, który uniemożliwiał ich samoczynne zaciskanie. Jednocześnie zaniechali sprawdzenia poprawności zabezpieczeń.
Dwa dni później, 7 października, Bartłomiej B. samodzielnie zdjął kajdanki i uciekł z oddziału psychiatrycznego. Prokuratura uznaje te zaniedbania za działanie na szkodę interesu publicznego.
Zatrzymani funkcjonariusze zostali przesłuchani 7 stycznia br. Nie przyznali się do zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Zgodnie z art. 231 § 1 kodeksu karnego, przestępstwo niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego jest zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności.
Na obecnym etapie śledztwa prokuratura nie ujawnia dalszych informacji.
Proces apelacyjny w sprawie zabójstwa w Zagumniu
Apelacja w sprawie Barłomieja B.
| george | Oceniano 2 razy +2
oni w Zamosciu to sa panowie. Kiedys odwiedzaja
|